Hej, mam na imię Daria i bardzo się cieszę, że tu zaglądasz!

Kotlety mielone i zero waste, czyli skąd się wzięło Wrzuć na luz?

Od dziecka nie lubiłam mięsa, a obiady z kotletami mielonymi były dla mnie symbolem tortur. Ten, niejako „wymuszony” wegetarianizm, skłonił mnie do poszukiwania alternatyw dla białka zwierzęcego, co w tamtych czasach nie było tak łatwe, jak dzisiaj. Dzięki temu zainteresowałam się składami kupowanych produktów, w tym także kosmetyków. Stąd był już tylko krok do zagłębienia się w tematy związane z ekologią, recyklingiem, później też minimalizmem i świadomym życiem. I tak wędrując tą ścieżką, kilka lat temu dotarłam do punktu Zero waste.

Dlaczego nazwa Wrzuć na luz?

Z dwóch powodów. Po pierwsze zakupy luzem, czyli wrzuć na luz, do własnej torby, zamiast pakować dwa pomidory w foliówkę 😊 . Po drugie sama staram się żyć wg zero waste na co dzień i wiem, jak wiele dylematów i małych trudności mogą powodować takie starania. Dlatego asortyment we Wrzuć na luz dobrany jest tak, aby uprosić codzienne czynności i wybory, po prostu żyć bardziej na luzie.

Jak widzę Wrzuć na luz?

Chcę, aby było to miejsce, gdzie mimo braku bezpośredniego kontaktu, czujecie się zaopiekowani. Zależy mi, aby proponować sprawdzone produkty w duchu zero waste, etyczne, w większości wegańskie. Jeśli jest taka możliwość – z polskich manufaktur, mniejszych i większych. Zdarza się jednak, że szukając danego produktu i zagłębiając się w temat nie znajduję na naszym rynku, produktu spełniającego oczekiwania, dlatego w takich sytuacjach szukam także produktów zagranicznych.

Mam dość konsumpcjonizmu lansowanego przez globalne korporacje i media, dlatego nie znajdziecie u mnie tekstów w stylu must have. Nie ma tu także drogich, ekskluzywnych marek kosmetyków, nawet jeśli są etyczne i w opakowaniach zero waste. Uważam, że ekologiczne życie niesłusznie stało się synonimem drogiego życia, dostępnego tylko nielicznym, dlatego w Wrzuć na luz zwracam uwagę na stosunek ceny i jakości.

Nie spotkasz tu produktów w plastikowych opakowaniach, zwłaszcza takich, które nie nadają się do recyklingu. Zero waste oznacza dla mnie prawdziwą troskę o środowisko, a nie modne, marketingowe hasło na plastikowym opakowaniu kosmetyku z sieciówki.

Cieszy mnie każda wysłana rzecz, bo wiem, że dzięki temu oszczędziliśmy środowisku i sobie samym jednego, kilku, kilkudziesięciu czy nawet kilkuset śmieci!! Jak w przypadku wszelkich wielorazowych produktów. Nie wiem jak jest  u Ciebie, ale ja często spotykam się z opinią „nie warto być zero waste, przecież to i tak nic nie zmieni”… Otóż bardzo bardzo wierzę, że jest inaczej!

Jakie są moje wartości? Na co zwracam uwagę dobierając produkty?

  • Szerzenie idei zero waste i proekologicznych działań
  • Dbanie o środowisko
  • Zakupy bez plastiku
  • Etyczna produkcja
  • Wspieranie małych polskich firm, lokalnych producentów
  • Produkty etyczne i wegańskie
  • Proste składy produktów
  • Świadome wybory
  • Troska o zwierzęta
  • Naturalna pielęgnacja i dbanie o dom
  • Zdrowe życie, slow life

Wybierając produkty kieruję się także ich przydatnością i zasadnością pod kątem życia zero waste. Co to oznacza? Przydatność – czy dany produkt ma faktyczną utylitarną wartość, czy jest po prostu kolejnym fajnym gadżetem? Zasadność dotyczy głównie kosmetyków i środków do czyszczenia. Niektóre z nich są tak proste w przygotowaniu, że uznałam, że sprzedawanie ich (a więc pakowanie, transport itd.) nie mieści się w mojej koncepcji życia zero waste. Idealnym przykładem takiego produktu są peelingi do ciała. Ichy przygotowanie w domu polega na zmieszaniu maksymalnie 2,3 składników, które każdy ma w domu, zajmuje to 30 sekund. Po co więc je produkować, pakować, sprzedawać? Zatem, sorry, peelingów tu nie znajdziecie 🙂 

Ale za to na blogu będą przepisy na domowe peelingi.

Kto jeszcze ze mną pracuje?

W tekstach w sklepie czy na blogu często używam formy „ja, mnie”, ale nie oznacza to, że pracuję sama. W wielu działaniach wspiera mnie dzielny zespół, bez którego na pewno nie dałabym rady.

 

Co dla mnie znaczy „ekologiczny”?

W tekstach na stronie sklepu i na blogu, często używam słowa ekologiczny. Działając i obserwując środowisko osób zainteresowanych ekologią, niejednokrotnie zauważyłam, że istnieje wiele rozbieżności, co do tego co ekologiczne jest, a co nie. W moim rozumieniu „ekologiczny”, to:

  1. neutralny dla środowiska;
  2. wpływający na środowisko w jak najmniej szkodliwy sposób, zgodnie ze stanem współczesnej wiedzy i realiów.

 

Jak pakujemy paczki?

Informację jak będzie zapakowana Twoja przesyłka znajdziesz tutaj – Pakowanie zero waste.

Jeśli zechcecie złożyć u mnie zamówienie, będzie mi bardzo miło przygotować zero waste’ową paczkę. Jeśli nie znajdziecie tego, czego szukacie – i tak fajnie, że wpadliście i do zobaczenia następnym razem! 😉

CLOSE
Add to cart